10 naturalnych sposobów na przeziębienie dla dzieci i dorosłych

10 naturalnych sposobów na przeziębienie dla dzieci i dorosłych

Rzadko choruję, jednak kiedy czuję, że coś mnie zbiera nie daję wirusom i bakteriom za wygraną. Reaguję na pierwsze symptomy zanim rozłoży mnie do reszty. Nie lubię chorować, chyba nikt nie lubi. Podsuwam Ci 10 sposób, które we wstępnej fazie choroby uchronią przed koniecznością stosowania farmaceutyków.

Większość naturalnych leków bazuje na trzech znanych od lat składnikach: czosnek, cebula i miód. W chwili obecnej każdy z nich jest tak przebadany wzdłuż i wszerz, że gdyby się zagłębić to okaże się, że wcale nie powinny działać a ich stosowanie w znanych nam połączeniach to nie najlepszy wybór. Ja jednak uważam, że skoro większość z nich działa na mnie od dziecka – to biorę w ciemno – nie zamierzam się zastanawiać czy zadziałają. Jeśli nie to na pewno nie zaszkodzą!

garlic-618400_1280

  1. Syrop z cebuli – to chyba najstarszy z domowych sposobów. Ja osobiście strasznie go nie lubię ale wiem, że jest skuteczny więc z zatkanym nosem potrafię się zmusić. Syrop powstaje na skutek połączenia pokrojonej cebuli z cukrem. Po dniu lub dwóch powstaje sok, który należy pić jak każdy syrop – łyżeczka lub dwie, dwa lub trzy razy dziennie.
  2. Syropy na bazie miodu – miód to nieocenione bogactwo składników leczniczych w tym propolisu, który spotkasz w wielu sztucznych syropach z apteki. Propolis ma właściwości bakteriobójcze dlatego naturalny syrop na bazie miodu. Powstaje w skutek połączeń miodu np. czosnkiem, cytryną a czasem naparami ziołowymi.
    lemon-91537_1280
  3. Mleko z czosnkiem – to moje ferrari w leczeniu przeziębienia. Co prawda mleko występuje tu tylko w celu osłony układu pokarmowego. Czosnek może go podrażniać, szczególnie w dużej ilości ale także pozwala na przyjęcie takiej ilości w formie płynnej i w pożądanej temperaturze np. na ciepło
  4. Winko czosnkowe – to ulubieniec mojego męża. Teściowa przygotowuje tą miksturę co roku. Stosujemy go profilaktycznie na poprawę odporności – działa. Winko powstaje z połączenia soku z cytryny, czosnku i dużej ilości miodu. Stosujemy jedną kurację na rok w okresie wczesnojesiennym. Działa od 4 lat.
  5. Herbata z rumem – naturalny rozgrzewacz ciała od środka. Jak wiadomo alkohol działa rozgrzewająco a rum połączony z herbatą jest po prostu smaczny.
  6. Okłady z ziemniaków – to sposób wspomagający odkrztuszanie zalegającej wydzieliny. Ugotuj ziemniaki i jeszcze ciepłe zawiń w cienki ręcznik kuchenny. Połóż na co najmniej pół godziny na klatce piersiowej. Zobaczysz, efekt będzie od razu.
  7. Płukanki z szałwii – doskonale łagodzą bóle gardła, usuwają stany zapalne jamy ustnej i dezynfekują.
  8. Kuracja płukania ust olejem kokosowym – o właściwościach oleju kokosowego pisałam TUTAJ. Płukanki z jego udziałem to doskonała terapia dla higieny jamy ustnej i zatok. Stosowałam przez miesiąc i widziałam dużą różnicę. Spróbuj.
    coconut-1125_1280
  9. Inhalacje z ziół i olejków – kiedy masz zatkany nos, inhalacja to najszybsza droga do ich udrożnienia i poprawy drożności górnych dróg oddechowych. Najskuteczniejsze dla mnie są napary z ziół np. rumianku czy melisy w połączeniu z olejkiem eukaliptusowym
  10. Syrop malinowy – to od dawna znany środek na gorączkę. Do tej pory lekarze polecają go małym dzieciom wtedy, kiedy na paracetamol jeszcze za wcześnie. Sprawdza się doskonale. Warunek jest jeden- to musi być syrop naturalny z malin a nie ten wysokosłodzony kupiony w sklepie

medications-257366_1280

Profilaktyka najważniejsza. Na swoim przykładzie doświadczyłam, że właściwie odżywiany organizm plus ubiór adekwatny do aury na dworze to sekret do uniknięcia przeziębienia w czasie kiedy inni chorują. Jednak kiedy odporność spada ważne są też środki dodatkowe. Im bardziej naturalne tym lepiej. Pamiętaj, nie idź na łatwiznę. Antybiotyk to wbrew pozorom wcale nie droga na skróty. Im rzadziej będziesz po niego sięgał tym dłużej będziesz się cieszył zdrowiem.

Jest 23 komentarzy dla tego artykułu
  1. BEATA REDZIMSKA na 08:30

    A moje ferrari to czosnek z miodem i cytrynka, zalane letnia woda, nawet dobrze smakuje, serwuje sobie w piatkowy wieczor po pracy (sobie i domownikom – wtedy nikt nie skarzy sie na zapach). Dziala super. Fajne te Twoje porady, kilka znalam i stosowalam, inne przy okazji (oby jak najpozniej) wyprobuje. Pozdrawiam serdecznie Beata

  2. Alexandra na 08:43

    Mam chyba dość dobrze zahartowany organizm, choruję niezbyt często. Ale też stosuję solidna profilaktykę. Jako sportowiec dbam o to, żeby nie wypaść z treningu przez głupie przewianie. Dbam o dietę i ruch siłą rzeczy jest obecny. Chociaż wysokie obciążenie wysiłkiem może powodować odwrotny efekt niż wzmocniona odporność. Wtedy właśnie trzeba mocno o siebie dbać.

  3. Justka B na 12:11

    A mnie właśnie choróbsko dopadło 🙁 świetne sposoby, przydatny post 🙂 Ja od lat stosuję syrop z cebuli, mleko z masłem, miodem i czosnkiem i syrop z miodu, cytryny i spirytusu 🙂

  4. zielonakaruzela-kasia na 13:28

    U mnie króluje miód z pasieki mego taty i sok malinowy, który robi moja mama. Wszystko 100% eko 😉 Dodaję do herbaty, oczywiście ostudzonej i jest pysznie. Na bolące gardło również używam szałwiii a ostatnio testuję płukanie ust olejem kokosowym. A syrop z cebuli uwielbiam 🙂

  5. Nieidealnaanna na 22:06

    Post bardzo na czasie 🙂 Fajne wskazówki – domowe sposoby są moim zdaniem najlepsze. Czonkowo-miodowy syrop stawiał mnie na nogi w dzieciństwie. Babcia musiała się natrudzić, żebym go wypiła, ale zawsze pomagał Warto dodać, że woda z cytryną i miodem nadczo- przegotowana bardzo nas wzmacnia i oczyszcza z toksyn 🙂

    • Katarzyna Uminska na 12:57

      Ja też zaczynam swój dzień od szklanki ciepłej wody z cytryną. Dla moich jelit to eliksir właściwej pracy 🙂

  6. Magda na 08:34

    To u mnie jeszcze zagościła na stałe herbatka z kwiatów czarnego bzu – pieczołowicie suszyłam i teraz idealnie sprawdzają się na rozgrzanie 😉

    • Katarzyna Uminska na 12:49

      Oooo nie słyszałam o tym. Muszę rozeznać temat 🙂 dostanę taką herbatkę w sklepie zielarskim?

  7. Esencja na 14:55

    Bardzo słuszne wskazówki. Stosuję podobne 🙂 Moimi sprzymierzeńcami są: czosnek, imbir, grejpfrut, kiszona kapusta, ryby, czystek, sok malinowy własnej roboty, olej kokosowy, świeże zioła z własnego „ogródka” i olejki eteryczne. Ponadto inhalacje, okłady na zatoki z rozgrzanej na patelni soli, zalany wrzątkiem obrany, świeży imbir z plastrami cytryny (ewentualnie z odrobiną miodu), ciepły koc i książka, a ponad wszystko dużo snu 🙂 Pozdrawiam

    • Katarzyna Uminska na 12:48

      Często miewam problemy z zatokami ale o soli nie słyszałam. Z całą pewnością zastosuję! Dzięki 🙂

  8. bastalena na 22:58

    Będąc dziecięciem mama leczyła mnie sokiem z cebuli. Chorowałam rzadko, ale jak się zdarzyło, to z reguły na syropie się kończyło. I tak zostało do teraz. Nie narzekam na zdrowie, a profilaktycznie nauczyłam się jeść czosnek (jeszcze dwa lata temu omijałam go szerokim łukiem) i obecnie dodaję go do wszystkiego.
    Niestety swoich patentów nie podrzucę, bo nie posiadam 😉
    pozdrawiam serdecznie!

  9. Agata na 18:33

    Od dawna stosuję wskazane metody. Podaję 3 letniemu synkowi nawet sok brzozowy z czarnym bzem w razie przeziębienia, ale jakoś specjalnie nie pomaga to przy przeziębieniu. Niedawno podałam mu Ulgrip junior oparty na naturalnych składnikach i po kilku dniach kuracji nie było śladu infekcji, na starszą córkę naturalne metody działają, więc ich wspaniałe działanie najwyraźniej jest kwestią organizmu.

  10. Beata na 12:17

    Syrop z cebuli to coś co od dziecka lubię 😉 Mój syn niestety nie są się przekonać aby chociaż spróbował więc zostają kupne leki. Z tymi też było sporo testów który mu przypadnie do gusty. W końcu stanęło na syropie Dicotuss baby, cieszę się że ten akurat wybrał bo ma świetny naturalny skład i działa na mokry jak i suchy kaszel. Jeśli chodzi o mnie to coś na pewno wypróbuje z wymienionych sposobów 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.