Domowa czekolada – prosta, pyszna i z dodatkami na jakie masz ochotę

Domowa czekolada – prosta, pyszna i z dodatkami na jakie masz ochotę

Jakbyś zapytał/a mnie bez czego nie ruszę się na bezludną wyspę to czekolada z całą pewnością zajmie jedno z czołowych miejsc. Mogę zrezygnować z ciastek, cukierków, żelków ale z czekolady – NIGDY! Uwielbiam ją! 

Jak się domyślasz, te sklepowe, oprócz tego co do zrobienia czekolady potrzebne, zawierają jeszcze sporo innych składników – nie wiadomo po co.
Emulgatory, zagęstniki, zamienniki cukru, a te z nadzieniem to nawet strach opisywać – unikaj ich jak ognia!

Z racji, że jem czekolady bardzo dużo a ta, którą warto kupić ma cenę, której nie warto za nią zapłacić, postanowiłam spróbować swoich sił i przygotować czekoladę sama.

Domowa czekolada

W zasadzie większej filozofii nie ma bo czekolada składa się z tłuszczu, kakao i cukru. No to ciach :-)

Zacznij od tego, żeby znaleźć najmniejszą foremkę na ciasto jaką masz. Ja użyłam najkrótszej keksówki jaka była w domu. Ma wymiary 30cm x 11cm. Wyłóż ją papierem do pieczenia. Z takich wymiarów i tej ilości składników, które podaję, wyjdzie Ci ilość czekolady porównywalna z dwoma tabliczkami sklepowej wersji.

W garnku nastaw troszkę wody i kładąc na nim aluminiową miskę przygotuj wodną kąpiel.

Domowa czekolada

Składniki:

3 łyżki oleju kokosowego (albo masła klarowanego), możesz użyć pół na pół wtedy czekolada nie będzie bardzo aromatyczna.
1 łyżka miodu naturalnego
2 łyżki prawdziwego kakao (ja użyłam karobu)
dodatki – jakie chcesz

Wszystkie składniki wrzuć do miski i mieszaj (najlepiej trzepaczką) aż do uzyskania jednolitej, w miarę gładkiej, konsystencji.

Dodatki możesz wybrać jakie chcesz. Ja zdecydowałam się na migdały ale możesz użyć tego co najbardziej lubisz. Nie miałam pewności jak to wyjdzie więc wysypałam posiekane migdały na blaszkę (wyłożoną papierem) a następnie zalałam czekoladową masą, ale w zasadzie jakbym wrzuciła te migdały do czekoladowej masy, to wyszłoby na to samo :-)

Dobrze rozprowadzoną czekoladę wsadź do lodówki na co najmniej godzinę. 
Musi tam już zostać dopóki jej nie zjesz. Olej kokosowy w około 25-27 stopniach staje się płynny więc jeśli czekolada nie będzie w lodówce może się stopić.

IMG_0629

Dla mnie pycha!
Jeśli zdecydujesz się zrobić, koniecznie daj znać na jakie dodatki się zdecydowałaś i jak smakowało :-)

Jest 2 komentarzy dla tego artykułu
  1. Ala na 22:15

    Kasiu! Co to jest karob ? Dlaczego karob , a nie kakao ? Czytałam , że kakao jest bardzo zdrowe . Dlaczego więc zdecydowałaś się na zastosowanie zamiennika ? I jeszcze jedno , czy można porównać kaloryczność czekolady „domowej produkcji” z tą tradycyjną kupioną w sklepie ? Pozdrawiam !

  2. Ala na 15:57

    Kasiu! Co to jest karob ? Dlaczego karob , a nie kakao ? Czytałam , że kakao jest bardzo zdrowe . Dlaczego więc zdecydowałaś się na zastosowanie zamiennika ? I jeszcze jedno , czy można porównać kaloryczność czekolady „domowej produkcji” z tą tradycyjną kupioną w sklepie ? Pozdrawiam !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.