Tatuś WHO grozi – popatrz do talerza, unikniesz nowotworu.

Tatuś WHO grozi – popatrz do talerza, unikniesz nowotworu.

Szperając w necie natknęłam się na szokujący raport WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) dotyczący prognoz zachorowań na nowotwory w najbliższych latach.
Analiza współczesnych danych jednoznacznie wskazuje – otyłość to już plaga!
Jak podają statystyki, do 2025 roku liczba zachorowań na nowotwory w skutek nieprawidłowego odżywiania przekroczy wskaźniki zachorowań na nowotwory spowodowane paleniem papierosów. To szokujące ale prawdziwe i nieuniknione. Co roku pochłaniamy około 6 kg zbędnych substancji zarówno przez układ pokarmowy jak i oddechowy.

Wokół mnóstwo wspomagaczy, polepszaczy itp. Prawie w każdym domu jest przyprawa typu VEGETA, prawie w każdym przedpokoju czy toalecie są odświeżacze powietrza i prawie w każdym daniu masz mnóstwo zagęstników i polepszaczy. Od jogurtu przez mięso po dania gotowe i te typu „pomysł na..”

Czy nigdy nie pomyślałeś, że jeśli Twój organizm mógłby te wszystkie cuda „chłonąć” to od urodzenia bylibyśmy wyposażeni w specjalne organy stworzone do trawienia tych trucizn. Jeśli Twój organizm byłby stworzony do żywienia się w fast foodach to w żyłach miałbyś rozpuszczalnik a w brzuszku plastikowy worek zamiast żołądka i co najmniej dwie wątroby.
Muszę Cię zmartwić. Wszyscy jesteśmy tacy sami. I wszyscy umrzemy – to pewne. Jednak możemy wybrać czy się do tego przyczynimy czy nie.

Pamiętaj, że nic tak nie dobija jak wyrzuty sumienia. Na pewno nie jeden raz, kiedy miałeś jakiś problem to pomyślałeś: mogłem/am tego nie robić! Niestety było już za późno.
Ze zdrowiem też tak jest. Kiedy go zabraknie też tak powiesz, niestety też będzie już za późno. Co prawda nowy samochód możesz kupić, nową pracę możesz znaleźć ale zrujnowanego zdrowia już nie odzyskasz – nawet za największe pieniądze.

Nie mówię, że masz z dnia na dzień zrewolucjonizować całe swoje życie bo im większą zrobisz zmianę tym krócej będzie trwała. Zacznij od małych kroczków:

  • Zacznij myśleć czym faszerujesz swój organizm.
  • Czytaj skład produktów (im krótszy tym lepszy).
  • Przekształć wiedzę w praktykę. Każdy wie, że Mr McD… to syf a jednak co niedzielę pęka w szwach.
  • Zacznij stopniowo dodawać co raz mniej np. soli, oleju, cukru itp.
  • Zastąp gotowe przyprawy i fixy na dokładnie TAKIE SAME a bez dodatków(przeczytaj skład na opakowaniu któregoś fixa i z tych samych przypraw zrób swój)
  • Ruszaj się !!! Nasze ciała mają taką budowę a nie inną bo od początku świata były przystosowane do ciężkiej pracy. Teraz mimo wielu ulepszeń nadal tak jest. Potrzebujemy ruchu!!!

Niby każdy to wie, niby każdy zdaje sobie z tego sprawę tylko dlaczego średnio raz w tygodniu w TV widać nową reklamę mega przetworzonego produktu? Przecież skoro wymyślają coś nowego to znaczy, że jest na to zapotrzebowanie. Pamiętaj, że tylko my mamy wpływ na to co znajdziemy na półkach w sklepach. Jeśli nie będziemy kupować tego co szkodliwe te produkty zaczną znikać ze sklepowych półek.

Sami zobaczcie, że od czasu jak pojawiła się nagonka na GLUTAMINIAN SODU prawie każdy producent dań gotowych zamieszcza na opakowaniu informację, że dany produkt tego nie zawiera. Nie robi tego dlatego bo to fajny ozdobnik opakowania. Robi to po to, żeby sprzedać. Dobrze wie, że jeśli zagwarantuje, że jego produkt jest zdrowszy od innych to ma klienta w kieszeni.

Podobnie jest z wszystkimi innymi produktami.

Pamiętaj, że każda rewolucja zaczęła się od jednego głosu…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.