Skąd czerpać wiedzę na temat zdrowego stylu życia?

Skąd czerpać wiedzę na temat zdrowego stylu życia?

Modę na zdrowy styl życia bez wątpienia nakręcił internet i chwała mu za to. Niestety tuż za wartościowymi treściami pojawiły się sterty bzdur i wymysłów, niepotwierdzone żadnymi wiarygodnymi argumentami. Można od tego zwariować. Jak przeciętny Polak ma filtrować te informacje? Skąd wiedzieć, że dane źródło jest wiarygodne? No i przede wszystkim, jak to zastosować dla siebie?

Czymś trzeba się kierować. Nie trzeba skończyć studiów z medycyny czy dietetyki żeby w miarę dobrze dbać o swoje zdrowie i odżywianie. Nie każdego stać na prywatną opiekę trenera czy dietetyka. Z odrobiną chęci da się to ogarnąć ale trzeba chcieć. Poniżej pięć wskazówek jak i czym się kierować, żeby nie zwariować 🙂

  1. Szukaj autorytetów
    Często tak jest, że zaczynamy śledzić kanały czy fanpejdże osób po prostu znanych, bezgranicznie ufając teoriom, które nam wciskają. Sądzimy, że skoro ktoś ma dużo lajków to nie przez przypadek. Kiedy trafiam na taką stronę zawsze staram się spojrzeć na nią całościowo. Staram się dojść do tego, czy przypadkiem fanpejdż nie dorobił się na przykładowych „cyckach”. Kontrowersja zawsze jest top. Niestety.
    Owszem szanuję ludzi, którzy się czymś wyróżniają. Tylko ta ich inność ma być dla mnie wartościowa a nie po prostu być.
  2. Sprawdzaj źródła
    Uczę się codziennie. Mam swoje ulubione strony internetowe, z których staram się czerpać wiedzę jednak zawsze weryfikuję to co na nich czytam. Jeśli jakaś teoria do mnie przemawia, staram się chociaż zweryfikować, czy podane w tekście badania, na które powołuje się autor, mają pokrycie. Wyniki badań i eksperymentów nie są tajne. Są do wglądu dla każdego tylko trzeba wiedzieć gdzie szukać. Te bardziej rzetelne portale podają bardzo dokładnie bazę swojej argumentacji.
  3. Czytaj
    Jestem świadoma, że wiele z tych bardziej rzetelnych treści są skomplikowane do zrozumienia. Dużo chemii, biochemii, anatomii. To nie tematy dla każdego. Dlatego polecam Ci poradniki. Oczywiście jest ich na rynku zatrzęsienie ale sporo z nich jest napisane bardzo przystępnym językiem i w sposób bardzo zrozumiały dla każdego, nie tylko dietetyka czy trenera. Ja często korzystam z literatury fachowej, dedykowanej osobom, które podstawy mają w małym palcu ale moim celem jest pogłębiać wiedzę a nie ją zdobywać.
    Dobrą inwestycją są też magazyny. Niestety nie polecę Ci tych kolorowych o znanych wszystkim tytułach ponieważ nic w nich nie ma pożytecznego. Mnóstwo reklam i kolorowych obrazków. Jeśli szukasz rzetelnego źródła stawiaj na czasopisma branżowe. Wiele z nich jest osiągalne w Empiku a część tylko przez prenumeratę. Moją ulubioną gazetą jest FIT Magazyn, który Ci polecam. Prenumeruję też Body Challenge i czasopismo wydawane przez PSD. Tych ostatnich dwóch nie da się kupić w regularnej sprzedaży. Są bardzo drogie ale na prawdę warto. Czasem zerkam też do Food Forum, który kupisz w większości salonów prasowych.
  4. Weryfikuj
    Czasem zbyt dużo wiedzy też nie służy. Można dostać przysłowiowego zajoba od ilości informacji. Ja zawsze polecam ZDROWY ROZSĄDEK. To najlepszy weryfikator. Każda przesada jest szkodliwa. Dlatego wszystko co przeczytasz – zweryfikuj. Przetestuj na sobie albo skorzystaj z doświadczenia innych. W zdrowym stylu życia nie ma schematów. Każdy jest inny i nie ma takiej opcji, żeby jedna zasada, dała kokosy każdemu.
  5. Konsultuj
    Nic tak nie uczy jak błędy. Niestety najlepiej uczymy się na swoich. Jeśli jednak potrafisz słuchać, korzystaj z doświadczenia innych. Nie myl tego z kopiowaniem. Nie mam na myśli, że polecana przez znajomego metoda treningowa czy żywieniowa ma się stać dla Ciebie pewnikiem. Po prostu podejdź do każdego tematu z pokorą. Jeśli wiesz, że ktoś przetestował na sobie jakiś news żywieniowy i jego zdrowie na tym ucierpiało – bądź ostrożniejszy. Dopytaj o objawy, zasady, skutki. Korzystaj z doświadczeń innych.

Media kreują wiele teorii, część z nich niestety jest sponsorowana. Dla przeciętnego Kowalskiego trudno jest zweryfikować kto tak właściwie ma rację. Jednego dnia wmawiają Ci, że tłuszcz Cie zabije a drugiego, że jest najlepszy na Świecie. Spotkałaś/eś się z tym?
Moim zdaniem, najlepiej jest słuchać swojego organizmu. On jest Twoim najlepszym dietetykiem! Jeśli widzisz, że daje Ci sygnały, że coś jest nie tak – zacznij szukać, wprowadzać zmiany, eksperymentować.

Oczywiście nie ma złotego środka ani jednego wiarygodnego na 100% źródła informacji. Dlatego do wszystkiego trzeba podejść z pokorą i zaangażowaniem. Jeśli zależy Ci na efektach, nie licz na cudowną pigułkę załatwiającą sprawę. Weź się do roboty – przecież to Twój interes. Jeśli szukasz informacji, nie licz na uniwersalną odpowiedź – szukaj i weryfikuj.

Z jakich źródeł wiedzy Ty korzystasz? Gdzie najczęściej szukasz odpowiedzi na pytania?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.