Jogurt naturalny – który wybrać?

Jogurt naturalny – który wybrać?

W czasach mody na muesli z owocami i jogurtem niezbędna jest wiedza nt. tego co to właściwie jest jogurt i który warto kupić. Wiadomo, że najlepszym rozwiązaniem jest przygotowanie jogurtu samemu bo to żadna skomplikowana filozofia ale jeśli nie chcesz, nie możesz albo jak wszyscy nie masz czasu wybierz w sklepie ten najlepszy.

Jogurt naturalny to nic innego jak przefermentowane dobrymi bakteriami mleko. Żeby zrobić z mleka naturalny jogurt trzeba mieć bakterie kwasu mlekowego. Tak to te o dziwnych nazwach z końcówką – illus.  Te DOBRE bakterie powodują, że zawarta w mleku laktoza zmienia się w lepiej przyswajalny kwas mlekowy 🙂 co oznacza, że dobre bakterie zapobiegają powstawaniu tych złych, odpowiedzialnych za powstawanie chorób.

W zależności od tego jakiego szczepu bakterii użyjemy do fermentacji jogurt może mieć bardziej lub mniej kwaśny smak. Skąd one się biorą? Po prostu się je kupuje. Wystarczy raz. Dodany do mleka „zaczyn” powoduje mnożenie się bakterii i w efekcie działa tak samo jak zakwas chlebowy.

Co to oznacza?

Jeśli skusisz się na jogurt home made to jedna inwestycja w szczepek bakterii jogurtowych w zasadzie wystarczy na tak długo dopóki ich nie wyrzucisz albo po prostu nie zepsujesz. Raz zrobiony jogurt stanowi bazę do kolejnego. Kiedy zauważysz, że Twoja porcja się kończy podgrzej mleko i dołóż do niego łyżkę poprzedniego jogurtu. Armia bakterii już doskonale wie gdzie i jak działać 😉

Jeśli jednak nie chcesz wybrać jogurtu robionego w domu to jaki spośród tych ze sklepu wybrać?

Trzymaj się z dala od owocowych bo to już wszyscy wiedzą, że ani w nich jogurtu ani owoców. Mnóstwo cukru, barwników i konserwantów.

Nie chcę robić reklamy bo nikt mi za to nie zapłacił ale z doświadczenia wiem, że jak nie podam Wam na tacy nazwy producenta to na niewiele Wam się przyda ten post. Nie jestem jakimś zakupocholikiem i nie biegam po sklepach analizując co i w którym jest. Do każdego jak wchodzę to tak czy owak biorę pod lupę etykietę. W przypadku tytułowego bohatera też tak zrobiłam.

Jeśli robisz zakupy w dużych hipermarketach to na bank masz możliwość kupić jogurt firmy BAKOMA o nazwie łagodny smak. Standardowy kubek w kolorach biało-zielono-granatowy. To jedyny jogurt jaki znalazłam który w składzie miał to co składa się na jogurt czyli mleko i bakterie. Cała reszta wszystkich znanych marek to lista dłuższa niż na proszku do prania: mleko w proszku, białka mleka, wapń (suplement), zagęstniki. Nie wiem po co ale skoro ktoś to kupuje to w zasadzie nie ma co się dziwić, że producent tak oszukuje skoro na tym zarabia.

Bakoma

Jeśli podobnie jak ja starasz się unikać dużych sklepów i stawiasz na lokalnych dostawców i zakupy w dyskontach to po pierwsze Cię rozczaruję bo w Biedronce nie ma ani jednego produktu nabiałowego wartego zakupu. Tak! ANI JEDNEGO. To nie jest antyreklama. To moja rada. Zrób z nią co chcesz! A z drugiej strony Cię pocieszę bo znajdziesz zajefajny jogurt w Lidlu 🙂 i nie tylko jogurt 😉

Niestety musisz być uważna/y podczas zakupów bo jako stały klient Lidla nie raz i nie dwa się nabrałam! Mimo, że moja lista zakupów jest stała, sprawdzam etykietę za każdym razem.
JEDYNY dobry jogurt w tym sklepie wygląda tak:

20150528_074054

Jeden ważny szczegół, który wyróżnia go od pozostałych to słowo jogurt pisane przez Y. Nie wiem czemu bo w języku polskim nie ma słów na igrek no ale… pewnie marketingowcy mają do tego teorię 🙂 no i jeszcze jedno: jest w opakowaniach tylko 500 gramowych więc bądź świadom/a, że musisz się  z nim zakolegować na dłużej 🙂

Przed jednym Cię przestrzegam ! Unikaj jogurtu z serii BIO. To oszustwo. Mimo, że producent na opakowaniu napisał tylko informację, że jogurt jest jogurtem, w obcym języku jest podana informacja, że w składzie tego jogurtu jest mleko w proszku. Też mi bio..

Wniosek jest jeden. Czytaj etykiety. Jeśli w składzie masz obojętnie co oprócz mleka i bakterii to NIE KUPUJ !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.