Jak wybrać żelazko – wymieniamy wyposażenie mieszkania #1

Jak wybrać żelazko – wymieniamy wyposażenie mieszkania #1

Z racji, że moje życie „na swoim” trwa już prawie 10 lat wiele sprzętów kupionych na starcie nadaje się już do wymiany. Patrząc na trwałość dzisiejszych sprzętów RTV i AGD w zasadzie powinnam być zdziwiona trwałością moich. Często spotykam się z opinią, że żywotność sprzętów kończy się na tydzień po gwarancji. Ja miałam to szczęście, że wiele z nich aż pięciokrotnie przebiło ten czas. Są też takie, które na ten moment nie spełniają już moich oczekiwań. Nie zepsuły się a najzwyczajniej w świecie, nie dają rady realizować swoich zadań na 100%.

Jako pierwsze wymieniam żelazko. Kiedy kupowałam poprzednie moja pralka w tamtym czasie miała moc wirowania 600 obrotów na minutę. Obecna ma aż 1200. Kiedy wyciągam pranie po takim wirowaniu wygląda prawie jakby miało nowy wzór. Jest super odwirowane, prawie suche ale jednocześnie mega pogniecione. Żelazko, które posiadam nie daje rady takim zagnieceniom. Druga sprawa to para. Nie ukrywam, że nie byłam dla niego łaskawa i często zdarzało mi się napełnić zbiornik na wodę normalną kranówką. Stary typ żelazka niestety nie był wyposażony w tak nowoczesne systemy jak samoodkamienianie i w efekcie otwory, przez które powinien się wydostawać strumień pary zatkały się.

Jak zawsze proces zakupu rozpoczęłam od rekonesansu na allegro. Po 10 minutach odrzuciła mnie ilość ofert. Zdecydowanie lepszą opcją jest rozeznanie parametrów a następnie szukanie konkretnego typu i modelu.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze żelazka?

  1. Moc – to najważniejszy parametr. Wiadomo, że za zwiększoną mocą idzie zwiększony pobór energii ale nie mamy na to wpływu. Moc definiuje szybkość nagrzewania się płyty żelazka. Moce są różne od 1800 do nawet 3000. Na którą się zdecydować?
    • jeśli podobnie jak ja prasujesz pranie zaraz po wysuszeniu a przed schowaniem do garderoby i nie zależy Ci na czasie jak szybko żelazko się rozgrzeje to myślę, że wybór na poziomie 2300 – 2400W w zupełności wystarczy. Pamiętaj, że moc a temperatura to dwie różne rzeczy!
    • jeśli prasujesz swoje ubrania na chwilę przed założeniem i zazwyczaj jest to przed pracą, kiedy każda sekunda jest na wagę złota, wybierz żelazko o dużej mocy. Uratowane sekundy zrekompensują wyższy rachunek za energię
  2. Opcje regulacji temperatury
    nowoczesne typy żelazek mają regulację temperatury za pomocą dotykowych wyświetlaczy LED. Troszkę starsze są wyposażone w przyciski a mój staruszek jeszcze jest sterowany pokrętłem. Na ogół pułapy temperatury są podzielone na trzy wartości. Intensywność nagrzewu jest oznaczona za pomocą ilości kropek/kresek lub zdefiniowana liczbowo jako wartość temperatury np. 110/160/200 stopni. W zasadzie znajomość tych wartości jest nam do niczego nie potrzebna.
    Wystarczy zapamiętać, że na pierwszym pułapie temperatury prasujemy tkaniny najbardziej delikatne, mało odporne na temperaturę a tym samym znacznie odporne na spore zagniecenia np. tkaniny syntetyczne. Na średnim pułapie możemy prasować wszystko to, co nie jest bawełną lub lnem czyli w zasadzie większość naszej garderoby. Ja najczęściej korzystam właśnie z tego programu. Na ostatnim, najwyższym poziomie temperatury, w zasadzie możesz prasować tylko pościel, dobrej jakości t-shirty i spodnie.
  3. Moc wytwarzania pary
    Ta wartość świadczy o wydajności prasowania np. kilku warstw na raz. To ważne w przypadku spodni. Jednocześnie bardzo ułatwia szybkie rozprasowanie mocnych zagnieceń na twardych i grubych materiałach. Średniej jakości żelazka mają moc około 40 -50g/min. Wiadomo, są też takie, które wytwarzają 150 albo 200 ale to już mega moc. Te o średniej mocy mają funkcję prasowania w pionie więc są wystarczające.
  4. Zbiornik na wodę
    Jeśli podobnie jak ja, prasujesz zbiorczo dużą ilość prania to polecam zwrócić na to uwagę bo może się okazać uciążliwe napełnianie zbiornika co parę ubrań. Jeśli prasujesz na bieżąco, ten parametr nie będzie dla Ciebie istotny.
  5. System antywapienny
    W zasadzie z nowych żelazek mało które go nie ma. Wspominam jednak o tym bo właśnie przez brak tego systemu moje żelazko nadaje się do wymiany. System ten, pozwala na używanie wody prostu z kranu bez szkody na sprzętu. To super wygoda. Wcześniej trzeba było kupować wodę destylowaną, żeby nie zakamienić żelazka. Bywało to uciążliwe, tym bardziej, w momentach kiedy byłaś w środku prasowania a Twój zapas się skończył.

Żelazka z wyższych pułapów cenowych mają jeszcze wiele innych dodatkowych funkcji ale o ile wpływają one na komfort korzystania ze sprzętu to w zasadzie nie wpływają bezpośrednio na jakość prasowania. Jedyną dla mnie istotną jest funkcja prasowania w pionie. Może to nie jest niezbędne ale przed każdą imprezą się przydaje 😉

Od lat używam żelazek z firmy Philips i jestem z nich zadowolona. Tym razem też skorzystałam z oferty tej Marki.
Moim faworytem został model AZUR. Spełnia wszystkie moje wymagania i mieści się w przystępnym środkowym pułapie cenowym 200 – 300 zł. To wystarczająca kwota na dobre żelazko.
Kupiłam go w EURO RTV ADG drogą online (jak zawsze). Mają fajną łatwą obsługę i ekspresową wysyłkę. Kiedyś najpierw sprawdzałam sprzęty na allegro ale niestety raz na tym popłynęłam. Sprawa też dotyczyła zakupu drobnego AGD. Cena była naprawdę atrakcyjna. Jak dostałam przesyłkę wiedziałam dlaczego. To sprzęt ściągany z Wielkiej Brytanii. To nieuczciwe wobec mnie. Co prawda sprzedający uzupełnił sprzęt o niezbędną przejściówkę do wtyczki ale w efekcie sama wtyczka ważyła więcej niż sprzęt.

Mam nadzieję, że Ty też dobrze wybierzesz 😉

Jest 2 komentarzy dla tego artykułu
  1. Larte na 21:57

    Też mam żelazko Philipsa. I o ile z namaszczeniem wybieram zawsze sprzęt, o tyle żelazko kupuję „na oko”. Może dlatego, że nie trafiłam wcześniej na tak merytoryczne wskazówki w tym temacie, jak Twoje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.