5 powodów dlaczego dietę warto zacząć właśnie teraz ! Maj to najlepszy miesiąc!

5 powodów dlaczego dietę warto zacząć właśnie teraz ! Maj to najlepszy miesiąc!

Wiosną kluby fitness pękają w szwach. Podobnie jak na początku roku. Słusznie. Szkoda tylko, że ten trend po miesiącu mija a nadprogramowe kilogramy i tak zostają. Na ogół jest tak, że zimą nam się nie chce ćwiczyć, wiosną rzucamy się z motyką na słońce a latem tak grzeszymy, że jesienią jesteśmy w punkcie wyjścia tyle, że z roku na rok co raz ciężsi. Jak temu zaradzić? Dlaczego właśnie maj jest najlepszym miesiącem żeby zacząć?!

Co poniedziałek zaczynasz. Co sobotę mówisz, że po tej imprezie to już na bank bierzesz się za siebie. Potem przychodzi niedziela – ok od jutra. W poniedziałek cały dzień w pracy nic nie jesz. Do kawy tylko sałata a po południu pożerasz lodówkę razem z zawiasami. Po nowej diecie zostało tylko wspomnienie. Znam ten scenariusz. Pięć lat temu robiłam tak samo :-)

Dietcoach doradzi Ci – zacznij w najbardziej wygodnym momencie wolnym od pokus. Ok, tylko kiedy jest taki moment skoro od stycznia do marca ciągle masz jakieś rodzinne imprezy, w kwietniu na ogół są Święta, w maju grill za grillem, a w czerwcu to już nie warto zaczynać bo i tak się nie zdąży z formą do wakacji.

Nigdy nie będzie takiego czasu, żeby Świat się zatrzymał. Życie nie stanie w miejscu w oczekiwaniu na Twoją piękną sylwetkę. Już powinieneś/aś się nauczyć, że dieta to stała zmiana nawyków. Tylko ucząc się właściwego żywienia i stosując je na co dzień możesz osiągnąć sylwetkę o jakiej marzysz. Niezależnie czy zaczniesz w lutym czy październiku jeśli nie będziesz pewnych zasad stosować cały rok to co roku i tak spotkamy się zawsze na starcie.

Moim zdaniem kwiecień i maj to najlepsze miesiące na to żeby zacząć. W zasadzie każdy moment jest dobry ale wiosna to taki szczególny czas, dlaczego?

  • Temperatury są najlepsze
    Mimo, że w tym roku wiosna nie bardzo chce się rozpędzić i ciągle pogoda płata figle o tyle lepiej. Właśnie w takich wiosennych temperaturach jest najlepiej. Na siłowni jeszcze nie jest duszno a już nie jest zimno. W parku już jest pięknie bo wszystko kwitnie. Kiedy nie ma upału a jednocześnie mróz już minął, obojętnie czy na zewnątrz czy w pomieszczeniu, ćwiczy się po prostu lepiej. Chyba nie ma nic gorszego niż męczenie się  nie tylko z efektem ćwiczeń ale jeszcze z wysoką temperaturą na siłowni.
  • Dzień jest co raz dłuższy
    Po zmianie czasu z końcem marca dni są co raz dłuższe. Niby chodzimy spać o stałych porach ale w dni kiedy ich słoneczna część trwa dłużej wszyscy mamy wrażenie, że potrafimy w tej samej jednostce czasu wykonać o wiele więcej działań. Dzięki temu łatwiej nam zorganizować czas na trening :-)
  • Na straganie robi się kolorowo
    Najtrudniej jest zorganizować się z dietą w zimę. O ile produkty tłuszczowe i białkowe są dostępne cały rok o tyle tego, co w diecie najważniejsze – warzyw – w zimę jak na lekarstwo. Oczywiście znajdziesz w markecie wszystko ale czy ten pomarańczowy pomidor to na pewno pomidor?
    Wiosną królują nowalijki i pierwsze warzywa szklarniowe. Maj to miesiąc szparagów a te są pierwszymi sygnałami, że lato już za rogiem. Niezależnie od tego jaką dietę zastosujesz i z usług jakiego dietetyka skorzystasz warzywa zawsze pojawią się w Twoim jadłospisie. Są mega zdrowe a do tego świetnie „zapychają”. Właśnie teraz masz ich największy wybór. Nie czekaj na jesień, kiedy zostanie Ci tylko suszona fasola i ziemniaki. Korzystaj teraz!
  • Pogoda sprzyja aktywności
    Kiedy pogoda się poprawia wszystkie ścieżki biegowe i rowerowe aż się proszą, żeby z nich skorzystać. Wiosna to piękny czas kiedy możesz wykorzystać wszystko co wokół do zrobienia treningu. Ja najchętniej wskakuję w buty i biegam albo jeżdżę na rowerze. Na ogół w połowie maja rezygnuję ze swojej karty sportowej i wszystkie aktywności staram się wykonywać na dworze.
  • Pierwsze słońce – pierwszy entuzjazm
    Nie wiem czy zwróciłaś/eś uwagę na pewne zjawisko przeze mnie nazywane falą D3. Nagle kiedy pojawia się pierwsze słońce wszyscy dostają mocy do działania. Nie mam na myśli treningu czy odchudzania a zwykłych codziennych czynności. Nagle wszyscy zaczynają robić porządki, naprawiać samochody, odwiedzać fryzjera. Wiesz skąd taka fala pobudzenia? Właśnie z kontaktu Twojej skóry z promieniami słonecznymi. To właśnie witamina D daje nam tego kopa!
    Dbaj o jej właściwą ilość właśnie przez jak najczęstszą ekspozycję ciała na słońce. BEZ FILTRÓW. Filtry przeciwsłoneczne zawarte praktycznie we wszystkich kremach, które stosujemy na co dzień blokują wydzielanie tej witaminy. Nie tylko te kremy, które są stricte do opalania ale podkład, puder czy krem na co dzień również. Wiem, że nadeszły czasy, kiedy wszyscy boją się „fotostarzenia” ale nie musisz leżeć na słońcu godzinami. Wystarczy ekspozycja na około 15-20 min i sprawa załatwiona. Pamiętaj też o swoich dzieciach. Nie smaruj ich obsesyjnie balsamem 50+ jak tylko wychyli nos za okno. Pozwól mu pobiegać po podwórku przez 20 min a później, jeśli boisz się poparzenia, posmaruj.

Nigdy nie będzie właściwego momentu, który zatrzyma czas i będziesz się mogła skupić tylko na jednym działaniu. Każdy projekt, który zaczynasz od początku musi uwzględniać pewien etap „pod górkę” – to nieuniknione. Skoro tak jest i masz do wyboru 12 miesięcy w roku to polecam Ci właśnie maj. Wiadomo, że jeśli masz 10 kg nadwagi to nie dasz rady do wakacji zrobić figury top modelki ale czy o to chodzi?

Przecież jeśli czujesz się niekomfortowo w swoim ciele to każdy krok do przodu da Ci satysfakcję. Prawda?

Więc wskakuj w dres i do parku :-)

2016-05-08 14.38.39-1

Jest 3 komentarzy dla tego artykułu
  1. Aga na 07:22

    Wiosna to moja ulubiona pora roku :) jest to też dobry czas na wyrabianie w sobie rożnych nawyków, także żywieniowych

  2. Gsia Ostrowska na 07:31

    Maj jest moim ulubionym miesiącem, świetne porady dtyczace diety, ale chyba nie dla mnie. Ale zgadzam się na wiosne stajemy sie aktywniejsi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.